O mnie

Moje zdjęcie
Mazury, Poland
Żona, matka,nauczycielka oraz maniaczka wszelkiego rodzaju robótek.

czwartek, 14 marca 2013

Do koszyczka wielkanocnego

Zbliżają się Święta Wielkanocne, a u mnie w tym roku jeszcze nie ma  nic świątecznego, uwierzcie doba zbyt krótka. Gdyby tak można było ją wydłużyć, może udałoby mi się zrealizować robótkowe plany. Na dworze śnieg, mróz, ale świeci też słoneczko, trzeba cieszyć się z tego co niesie kolejny dzień.

Nie jestem biegła w szydełkowaniu, gdyż właściwie dopiero od ubiegłorocznych wakacji zaprzyjaźniłam się z szydełkiem, ale aktualnie się z nim nie rozstaję.
Zrobiłam ostatnio serwetkę do koszyczka na święconkę i cieszę się z niej, jak dziecko. Ma średnicę 23 cm, a jej kształt idealnie pasuje do mojego kosza.Serwetka przypomina mi wiosenny kwiatek. Kolor nici ecru, Ariadna (30 texx3).

Oto ona:






No i oczywiście kołnierzyk, z tych samych nici, co serwetka. Zajął mi dużo czasu, bo nici dość cienkie,ale efekt dla mnie ciekawy. Pierwszy raz zmagałam się z wzorem ananasowym.










Pochwalę się jeszcze tym, co dostałam od niezwykle zdolnej osóbki, tworzącej  śliczne rzeczy, m.in. naszyjniki, w ramach prywatnej wymianki - http://ja-szwaczka.blogspot.com/
Mianowicie jest to ten wspaniały naszyjnik w kolorach szaro-czarnych. Same obejrzyjcie to cudo.
Dziękuję autorce, jest bardzo piękny.
Ja wysłałam kołnierzyk ze złotej nitki, jaki pokazywałam w jednym z poprzednich postów. Wymiana była więc owocna.





I jeszcze bardzo miła niespodzianka, którą przyniósł mi dziś listonosz - wygrane candy (informacja obok na pasku). Jestem łasa na biżuterię i słodycze. Oto, co ujrzały w przesyłce moje piwne oczęta: cudna koralikowa bransoletka oraz kolczyki, a dodatkowo (bo jestem łakoma na słodycze) czekoladka.
Autorce biżuterii serdecznie dziękuję, a jest nią właścicielka bloga: http://koszykzmarzeniami.blogspot.com
Dziewczyny, obydwie sprawiłyście mi wielką radość.  Jeszcze raz Wam dziękuję.






poniedziałek, 4 marca 2013

Sezon jajeczny rozpoczęty

W ubiegłym roku pokazywałam pisanki decoupage, filcowane na sucho i cekinowe. Tym razem skromne - lniane, ozdobione szarym sznurkiem. Mnie się podobają, a Wam. Koszyczek (miseczka) ubiegłoroczny z białej serwetki.







Nie śmiejcie się, nie oszalałam. Musiałam wypróbować nowe wzory na kołnierzyki, a poza tym mam dług wdzięczności wobec kilku osób i chcę je obdarować kołnierzykami.

Pierwszy - mój ulubiony wykonany jest z dość grubego kordonka w kolorze beżowym, drugi z kordonka Ariadna - śnieżnobiały. Mam w planach wielkanocne robótki, ale nie wiem, czy sobie poradzę. Trzymajcie kciuki, by wiosna rychło przyszła, bo znów przyczepiło się do mnie jakieś choróbsko. Pozdrawiam gorąco.











poniedziałek, 18 lutego 2013

Jestem monotematyczna

A ja znów to samo, kołnierzyki! Wpadłam, jak śliwka w kompot. Ale przecież trzeba mieć ich kilka, by móc nosić do różnych kreacji. Ja już niestety tak mam, jak już coś zacznę, nie mogę skończyć. Wybaczcie.

Pierwszy - ażurowy, pajęczynka w kolorze starego złota. Wykonałam go z cienkiego kordonka Pyramid.

Drugi jest dwukolorowy, bo zabrakło nici, ale taki też mi sięę podoba. Zrobiony jest z grubszego kordonka i jak widać zapinany na guziczek-perełkę.

Przy trzecim miałam  najwięcej roboty, bo jest szeroki  (nici perła, kolor khaki).

Jestem zadowolona z efektu, a jakie są Wasze opinie?
















I jeszcze sfotografowałam schemat i opis fioletowego bieżnika z poprzedniego postu. Mam nadzieję, że jest czytelny. Pozdrawiam.








wtorek, 5 lutego 2013

Mały przerywnik

Jako mały przerywnik potraktowałam zrobienie trzeciego w mojej "karierze" szydełkowej kompletu małych serwetek-podkładek pod filiżanki. Latem powstały dwie, ale skończyły się nici, a dokupione niestety różniły się kolorem. Tamte były brzoskwiniowe, a te są łososiowe. Robi się je łatwo, miło i przyjemnie. Ich srednica wynosi 17 cm, kordonek Altin Basak Maxi.








Wzór pochodzi z gazetki:





A oto schemat:






I jeszcze pochwalę się wygraną w candy na blogu:
http://drzwidolasu-zgraynka.blogspot.com
Jest nią śliczny frywolitkowy naszyjnik . To wielka niespodzianka. Dziękuje bardzo autorce. Obiecuję, iż często będę go nosić.



Do usłyszenia Wam wszystkim.




niedziela, 3 lutego 2013





To już trzeci dziergany kołnierzyk. Tym razem z dziurami, z nici Perła, z połyskiem.
Kołnierzyk ma zapięcie w postaci haftki, schowane pod spodem, dlatego go nie widać



Pochwalę się jeszcze drobiazgiem przeze mnie wykonanym  na wczorajszych warsztatach prowadzonych przez utalentowana kobietę pochodzącą z Grodna. Pani ta od czterech lat mieszka w Polsce i uczy innych wykonywania różnorodnych figurek i biżuterii z koralików. To miłe zajęcie, choć początkowo wydawało się skomplikowane, a koraliki takie maleńkie.

Powstała taka niewielka jaszczurka.