O mnie

Moje zdjęcie
Mazury, Poland
Żona, matka,nauczycielka oraz maniaczka wszelkiego rodzaju robótek.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioły szydełkowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioły szydełkowe. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 stycznia 2015

Babcia, dziadek i anioły

Moi uczniowie z okazji Dnia Babci i Dziadka wykonali laurki i igielniki z płyt CD. Jutro podczas występu wręczą je kochanym babciom i dziadziusiom. Na karteczkach są wesołe postacie wnuków i wnuczek. Włosy to własnoręcznie kręcone sznureczki z bibułki. Jestem dumna z moich pociech, bo efekt ich pracy jest bardzo zadowalający. Za oknem śnieg, a w naszej klasie pojawiły kilka dni wstecz pojawiły się bałwanki, wykonane przez dzieci ze skarpetek. Maja wesołe minki i radosne koralikowe oczka. W okresie świątecznym kilka moich anielic pofrunęło do dobrych ludzi, było zapotrzebowanie na kolejne. Powstały więc trzy nowe. Aniołek z okrągłymi, koronkowymi skrzydłami wcześniej był prezentem dla teściowej, a ten różni się od poprzedniego fryzurą, kokardą i wianuszkiem z perełek. Drugi anioł ma rozłożyste, koronkowe skrzydła i fioletowy kwiatuszek, a trzeci skrzydła motyla.Ich wzrost to 39-39 cm. Rosną ostatnio, jak na drożdżach, co jeden, to wyższy. Popatrzcie, jak się prezentują. Myślę, że są fotogeniczne.

niedziela, 21 grudnia 2014

Ostatnie ozdoby świąteczne i niespodzianka

Ostatnie chwile przed świętami to gorący okres,wiadomo - dużo krzątaniny. Po kolejnym przeziębieniu doszłam już do siebie i mogę odwiedzać już zaprzyjaźnione blogi, by sprawdzić, co nowego u moich drogich koleżanek. Udało mi się skończyć ostatnie zamówione bombki, dwa dzwoneczki na moją choinkę i anioła, który powędrował kilka dni do temu do mojej teściowej jako świąteczny upominek. Cieszę się, że zdobi już jej komodę i przypadł do gustu. Niestety na razie muszę pożegnać się z szydełkiem, bo wzywają obowiązki. A to wszystko wygląda następująco: Aniołka wykonałam dzięki inspiracji, schematowi i instrukcjom miłej, utalentowanej koleżanki - właścicielki bloga:mojerobotkowo.blogspot.com Przed krochmaleniem wyglądał tak: A w towarzystwie pozostałych wysokich anielic (35-37 cm), którymi chwaliłam się w poprzednich postach prezentuje się tak: A teraz, to co najważniejsze - niespodzianka, jaką sprawiła mi Ania, wspaniała kobieta, która tworzy cudeńka i prezentuje je na swoim blogu:zycienitkamalowane.blogspot.com W piątek listonosz dostarczył mi przesyłkę od Ani. Moim oczom ukazał się śliczny zamotek boa, w moim czarnym kolorze oraz herbatki i słodkości. Dzięki temu zrobiło mi się milej i cieplej na sercu. Aniu, jeszcze raz ogromnie Ci dziękuję za podarunki i pamięć. Popatrzcie same: Ślę przedświąteczne pozdrowienia i uciekam w odwiedziny do Was.

sobota, 13 grudnia 2014

Przybyły kolejne

Właściwie same nie przybyły,oczywiście ja je wydziergałam, by było im weselej w większym gronie. Każdy inny, ale lubię je wszystkie. Różnią się wzrostem, tuszą, kształtem skrzydeł. Co prawda fryzury mają podobne,ale pracuję nad nowymi. Zresztą popatrzcie sami:

wtorek, 2 grudnia 2014

Przylecieli anieli

"Ty, Panie tyle czasu masz, Mieszkanie w chmurach i błękicie, A ja na głowie mnóstwo spraw I na to wszystko jedno życie. A skoro wszystko lepiej wiesz, Bo patrzysz na nas z lotu ptaka, To powiedz czemu tak mi jest, Że czasem tylko siąść i płakać. Ja się nie skarżę na swój los, Potulna jestem jak baranek I tylko mam nadzieję że, Że chyba wiesz co robić Panie? Ile mam grzechów, któż to wie, A do liczenia nie mam głowy, Wszystkie darujesz mi i tak, Nie jesteś przecież drobiazgowy. Lecz czemu mnie do niebios bram, Prowadzisz drogą taką krętą I czemu wciąż doświadczasz tak, Jak gdybyś chciał uczynić świętą. Nie chcę się skarżyć na swój los, Nie proszę więcej niż dać możesz I ciągle mam nadzieję, że, Że chyba wiesz co robisz Boże? To życie minie jak zły sen, Jak tragifarsa, komediodramat, A gdy się zbudzę, westchnę cóż, To wszystko było chyba zamiast. Lecz póki co w zamęcie trwam, Liczę na palcach lata szare I tylko czasem przemknie myśl, Przecież nie jestem tu za kare. Dziś czuje się jak mrówka, Gdy jakiś but tratuje jej mrowisko. Czemu mi dałeś wiarę w cud A potem odebrałeś wszystko. Nie chcę się skarżyć na swój los, Choć wiem jak będzie jutro rano, Tyle powiedzieć chciałam Ci, Zamiast pacierza na dobranoc." Mój debiut aniołowy. Rosły i rosły, mają 30-35 cm wzrostu. Dedykuję je mojemu kochanemu mężowi, który zawsze był moim Aniołem Stróżem. Choć od 5 miesięcy nie ma go już wśród żywych, wiem, że nadal czuwa nade mną...