O mnie

Moje zdjęcie
Mazury, Poland
Żona, matka,nauczycielka oraz maniaczka wszelkiego rodzaju robótek.

sobota, 9 listopada 2013

Takie tam szkolne

Chciałabym pokazać Wam kilka szkolnych dupereli, które niedawno powstały w związku ze ślubowaniem moich pierwszaków. Na wstępie zaproszenia - sówki (było ich kilkanaście, ale niestety przez pomyłkę usunęłam fotki z aparatu).








Moja klasa to "Żeglarze", klasa równoległa - "Marynarze", więc wspólnie z koleżanką przygotowałyśmy taką oto scenografię tej jakże ważnej uroczystości. Z góry przepraszam za niezbyt dobrą ostrość zdjęć.







I jeszcze jesienna gazetka ścienna w moim wykonaniu, bo lubię takie przestrzenne, szczególnie liście techniką origami.





A to drzewko, na którym przysiadły sowy z zasuszonych liści własnoręcznie wykonane przez moje pierwszaczki. Pozdrawiam.


środa, 6 listopada 2013

Wyniki candy

Witam drogie blogowiczki!

Z ogromną przyjemnością ogłaszam wyniki mojej rozdawajki. W zabawie udział wzięło 15 osób. W "sierotkę" zamieniłam mojego męża, który mieszał, mieszał, mieszał i wyciągnął jedną z żółtych karteczek.





A osobą wylosowaną jest.......





Gratuluję, a wszystkim, którzy zapisali się na candy serdecznie dziękuję i cieplutko pozdrawiam.
Zwyciężczynię proszę o przesłanie danych do wysyłki na mój e-mail: renig@tlen.pl
Jeśli znajdą się osoby chętne do wymianki, proszę o informację, gdyż mam jeszcze sporo różnych kołnierzyków i wciąż powstają kolejne. Jutro wkleję zdjęcia tych "najświeższych".





wtorek, 15 października 2013

Candy, candy


Witajcie, witajcie! Ogłaszam candy!

Chciałabym podarować Wam kołnierzyk i zakładkę do biblii w kształcie krzyża (jeszcze ciepła - przed chwilą ukończona). Obydwie robótki wykonałam z tego samego kordonka - Ariadna w kolorze ecru. Mam nadzieję, że prezent przypadnie Wam do gustu.

Zasady są następujące:
1. Udział mogą wziąć osoby prowadzące bloga.
2. Należy zostawić komentarz oraz dodać baner konkursowy z podlinkowanym zdjęciem i postem o konkursie w widocznym miejscu na swoim blogu.
3. Zapisy trwają do 5 listopada 2013, losowanie dzień później.

A tak wygląda nagroda:







Pochwalę się jeszcze wygraną niedawno na blogu: cobytujeszcze.blogspot.com.
Jest nią piękny koralikowy naszyjnik, który często ozdabia moją szyję. Cudny, nieprawdaż?
Pozdrawiam i zapraszam.


wtorek, 10 września 2013

Moje zaległości

Witam, witam i o zdrówko pytam!
Wiecie, co? Ja to mam szczęście! Pochwalę się wspaniałościami, jakie wygrałam w Candy na dwóch wspaniałych blogach.
Pierwszy z nich to:  wymarzonyswiat.blogspot.com. Jego autorka przyznała mi nagrodę pocieszenia w formie trzech ślicznych grafik z sówkami. Wkrótce zawisną one na ścianie mojej klasopracowni i będą przypominały moim pierwszaczkom o tym, iż sowy to symbol mądrości i że warto zdobywać wiedzę, by być mądrym człowiekiem. Bardzo dziękuję za ten prezent i miły liścik.

A oto sówki:

Prawda, że urocze?

A to kolejny upominek, którym obdarowała mnie utalentowana autorka bloga: magiazpapieru.blogspot.com. Oprócz cudnego kapelusza, misternie wykonanego z papierowej wikliny moje oczęta ucieszył też list, przydasie i słodkości(spałaszowane niemal natychmiast, bo jestem strasznym łasuchem), które niestety nie "załapały się" do zdjęcia. Kobieto, sprawiłaś mi ogromną radość, a kapelusz jest teraz ozdobą mojego przedpokoju. Chwalę się nim moim gościom, tłumaczę, że to nie moja zasługa, lecz niezwykle zdolnej kobiety. Wyobrażam sobie, jak wiele czasu i wysiłku wymagało wyplecenie tylu rurek. Jeszcze raz ooogrooomne dzięki.
Odwiedzajcie dziewczyny te blogi. Naprawdę warto.
Oto moja wygrana:



A teraz ostrzegam, będzie dużo zdjęć. Ja już tak mam i teraz też wpadłam, jak śliwka w kompot. Narobiłam znów mnóstwo kołnierzyków, to ich przybywa, to ubywa, to znajdują się chętni i niektóre wzory się powtarzają. Większość wykonana jest w moim ulubionym kolorze ecru, 1 czarny, srebrny, zielony, kilka białych, 2 czerwone. Były też i złote i beżowe. Aktualnie kolekcja przedstawia się następująco (ciekawa jestem, który przypadnie komuś z Was do gustu).
Za kilka dni ogłoszę candy kołnierzykowe, do którego dorzucę coś jeszcze. Na razie pozdrawiam i do następnego posta.






























czwartek, 15 sierpnia 2013

Alergia na kota

Od wielu lat mam alergię na sierść kota, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by cieszyć się kotem własnoręcznie wykonanym. Moje dwa kotki z kamieni przycupnęły cichutko pod schodami i spoglądają swoimi zielonymi ślepiami na gości, którzy odwiedzają moje skromne progi. Ten czarny, kiedy jest zmęczony czasem wskakuje do wiklinowego kosza, by zdrzemnąć się chwilkę. Polubiłam je od kiedy je mam, choć są takie gładkie i zimne.



Aby było weselej i bardziej kolorowo w naszym ogródeczku, znieśliśmy z mężem ze strychu stary rower naszego syna i teraz służy nam za kwietnik. Doniczki z surfiniami umieściliśmy w skrzynkach, a na środku znalazły swe miejsce begonie w gliniaku oplecionym wikliną. Tło, tj zniszczone, zardzewiałe przęsło pomalowałam złotą farbą w sprayu.

Jak Wam się podoba taki kwietnik? Ja jestem z niego bardzo zadowolona.


A kto powiedział, że kwiaty muszą rosnąć na rabatce lub w doniczce? A może posadzić je w drucianym koszu na ziemniaki? Czemu nie! Oczywiście też musi być złoty. Kiedy zakwitną nasturcje, będzie pięknie.