O mnie

Moje zdjęcie
Mazury, Poland
Żona, matka,nauczycielka oraz maniaczka wszelkiego rodzaju robótek.

czwartek, 14 listopada 2013

Jesiennie i słodko

Jesiennie, ponieważ stworzyłam kilka par kolczyków z żołędziowych czapeczek, których mam spory zapas. Zbierałam je wtedy, kiedy nie były jeszcze przykryte liśćmi. Następnie pomalowałam je bezbarwnym lakierem do paznokci, by je zaimpregnować i po to, by miały połysk. Środki wykonałam z obrobionych na szydełku koralików i zeszłorocznych filcowych kulek w moim ulubionym limonkowym kolorze. Wkrótce z pewnością powstaną do kompletu również żołędziowe zawieszki. Oto efekt:





Zainspirowałam się ślicznymi, kolorowymi żołędziami, które widziałam na blogu:
 http://by-piegowata.blogspot.com



Podczas ostatniego, długiego weekendu upiekłam spory zapas kruchych rogalików. Jestem łasuchem, więc zawsze muszę mieć do kawy coś słodkiego, a z kilograma mąki wychodzi ich naprawdę dużo.
Jeśli będą zainteresowani, w następnym poście podam przepis. Pozdrawiam i zachęcam do pichcenia w długie jesienne wieczory.








sobota, 9 listopada 2013

Takie tam szkolne

Chciałabym pokazać Wam kilka szkolnych dupereli, które niedawno powstały w związku ze ślubowaniem moich pierwszaków. Na wstępie zaproszenia - sówki (było ich kilkanaście, ale niestety przez pomyłkę usunęłam fotki z aparatu).








Moja klasa to "Żeglarze", klasa równoległa - "Marynarze", więc wspólnie z koleżanką przygotowałyśmy taką oto scenografię tej jakże ważnej uroczystości. Z góry przepraszam za niezbyt dobrą ostrość zdjęć.







I jeszcze jesienna gazetka ścienna w moim wykonaniu, bo lubię takie przestrzenne, szczególnie liście techniką origami.





A to drzewko, na którym przysiadły sowy z zasuszonych liści własnoręcznie wykonane przez moje pierwszaczki. Pozdrawiam.


środa, 6 listopada 2013

Wyniki candy

Witam drogie blogowiczki!

Z ogromną przyjemnością ogłaszam wyniki mojej rozdawajki. W zabawie udział wzięło 15 osób. W "sierotkę" zamieniłam mojego męża, który mieszał, mieszał, mieszał i wyciągnął jedną z żółtych karteczek.





A osobą wylosowaną jest.......





Gratuluję, a wszystkim, którzy zapisali się na candy serdecznie dziękuję i cieplutko pozdrawiam.
Zwyciężczynię proszę o przesłanie danych do wysyłki na mój e-mail: renig@tlen.pl
Jeśli znajdą się osoby chętne do wymianki, proszę o informację, gdyż mam jeszcze sporo różnych kołnierzyków i wciąż powstają kolejne. Jutro wkleję zdjęcia tych "najświeższych".





wtorek, 15 października 2013

Candy, candy


Witajcie, witajcie! Ogłaszam candy!

Chciałabym podarować Wam kołnierzyk i zakładkę do biblii w kształcie krzyża (jeszcze ciepła - przed chwilą ukończona). Obydwie robótki wykonałam z tego samego kordonka - Ariadna w kolorze ecru. Mam nadzieję, że prezent przypadnie Wam do gustu.

Zasady są następujące:
1. Udział mogą wziąć osoby prowadzące bloga.
2. Należy zostawić komentarz oraz dodać baner konkursowy z podlinkowanym zdjęciem i postem o konkursie w widocznym miejscu na swoim blogu.
3. Zapisy trwają do 5 listopada 2013, losowanie dzień później.

A tak wygląda nagroda:







Pochwalę się jeszcze wygraną niedawno na blogu: cobytujeszcze.blogspot.com.
Jest nią piękny koralikowy naszyjnik, który często ozdabia moją szyję. Cudny, nieprawdaż?
Pozdrawiam i zapraszam.


wtorek, 10 września 2013

Moje zaległości

Witam, witam i o zdrówko pytam!
Wiecie, co? Ja to mam szczęście! Pochwalę się wspaniałościami, jakie wygrałam w Candy na dwóch wspaniałych blogach.
Pierwszy z nich to:  wymarzonyswiat.blogspot.com. Jego autorka przyznała mi nagrodę pocieszenia w formie trzech ślicznych grafik z sówkami. Wkrótce zawisną one na ścianie mojej klasopracowni i będą przypominały moim pierwszaczkom o tym, iż sowy to symbol mądrości i że warto zdobywać wiedzę, by być mądrym człowiekiem. Bardzo dziękuję za ten prezent i miły liścik.

A oto sówki:

Prawda, że urocze?

A to kolejny upominek, którym obdarowała mnie utalentowana autorka bloga: magiazpapieru.blogspot.com. Oprócz cudnego kapelusza, misternie wykonanego z papierowej wikliny moje oczęta ucieszył też list, przydasie i słodkości(spałaszowane niemal natychmiast, bo jestem strasznym łasuchem), które niestety nie "załapały się" do zdjęcia. Kobieto, sprawiłaś mi ogromną radość, a kapelusz jest teraz ozdobą mojego przedpokoju. Chwalę się nim moim gościom, tłumaczę, że to nie moja zasługa, lecz niezwykle zdolnej kobiety. Wyobrażam sobie, jak wiele czasu i wysiłku wymagało wyplecenie tylu rurek. Jeszcze raz ooogrooomne dzięki.
Odwiedzajcie dziewczyny te blogi. Naprawdę warto.
Oto moja wygrana:



A teraz ostrzegam, będzie dużo zdjęć. Ja już tak mam i teraz też wpadłam, jak śliwka w kompot. Narobiłam znów mnóstwo kołnierzyków, to ich przybywa, to ubywa, to znajdują się chętni i niektóre wzory się powtarzają. Większość wykonana jest w moim ulubionym kolorze ecru, 1 czarny, srebrny, zielony, kilka białych, 2 czerwone. Były też i złote i beżowe. Aktualnie kolekcja przedstawia się następująco (ciekawa jestem, który przypadnie komuś z Was do gustu).
Za kilka dni ogłoszę candy kołnierzykowe, do którego dorzucę coś jeszcze. Na razie pozdrawiam i do następnego posta.